Krzysztof Popek International Quintet

 

" Pierwszoplanową postacią i pomysłodawcą projektu był flecista Krzysztof Popek. Ale nie tylko flecista, także kompozytor, producent, a od 1992 właściciel firmy płytowej Power Bros, która ma w swoim katalogu takie nazwiska jak Joe Lovano, Billy Harper, David Liebman, Victor Lewis, Tomasz Stańko, Buster Williams, Billy Hart, David Friesen, Edward Vesala, Jon Christensen, Arild Andersen, Ed Schuller, Bernt Rosengren, Ben Riley, Ronnie Burrage czy Krzysztof Komeda, a recenzje tych nagrań ukazują się w "Wire", "Jazz Podium" i "Jazztetic". Wracając do Krzysztofa Popka flecisty, to doliczyłem się ośmiu tych najważniejszych tytułów z cyklu najlepszy muzyk, aranżer, kompozytor czy też autor albumu w danym roku. Była też nominacja do Fryderyka za album "Letters and Leaves", czy cieszące się wielkim uznaniem krążki "Young Power" i "Man of Tra" nagrane z udziałem Tomasza Stańko i Michała Urbaniaka.
Drugim gospodarzem wieczoru był Piotr Wojtasik - jeden z najwybitniejszych trębaczy europejskich, znany z formacji New Presentation, z którą występował na Jazz Jamboree '88, a także wspomnianej już Young Power, która zrewolucjonizowała ówczesną scenę jazzową w Polsce. Dla wytwórni Power Bros trębacz nagrał cztery autorskie płyty oraz współpracował przy nagraniach Krzysztofa Popka. Płyta "Lonely Town" została uznana za Najlepszy Album 1995 r. wg ankiety miesięcznika "Jazz Forum" oraz nominowana do nagrody Fryderyk '95. Rok później nagrał przełomowy krążek "Quest" wraz z Billy Harperem, Benem Riley'em, Busterem Williamsem i Leszkiem Możdżerem, a potem jeszcze "Hope" z Davidem Liebmanem, Ronnie Burrage, Clarence Seay i Leszkiem Możdżerem, który otrzymał nagrodę Fryderyka 2003 za najlepszy album jazzowy w Polsce - a sam Piotr Wojtasik Fryderyka 2003 dla najlepszego muzyka jazzowego w Polsce
.

 

   

W Blue Note muzycy zaprezentowali znakomitą formę, mimo że dotarli do Poznania z opóźnieniem. I gdy wreszcie już oficjalnie pojawili się na scenie, nie mogłem wyjść z podziwu. Tak eleganckich gentlemanów już dawno nie widziałem na scenie. Eleganckie garnitury, starannie wyprasowane koszule, świecące lakierki.. gdyby zabrzmiała piosenka Black'a,  która notabene ostatnio doczekała się swojej przeróbki, pomyślałbym, że znalazłem się na ekskluzywnym pokazie mody męskiej. Mało tego, nie tylko wytworni, ale także rozluźnieni, uśmiechnięci, widać było, że tworzą zgraną paczkę. A zaczęli od spokojnej kompozycji, która, jak wspomniał Krzysztof Popek, dzień wcześniej została zarejestrowana w studio. Muzycy bez pośpiechu zanurzali się w swoim muzykowaniu, trzymali na wodzach swoje ciągoty do obdarowywania solówkami na lewo i prawo. Tą wstrzemięźliwość odbili sobie z nawiązką w kolejnym utworze. Z początku wybitnie marszowy, z nielicznymi tylko refrenami fletu i trąbki rozwinął się we wspaniały festyn jazzowej improwizacji. Zaczął Stephen Scott (znany ze współpracy z Wyntonem Marsalisem i Sonny Rollinsem), który udowodnił, że nie darmo nazywany jest 'przedstawicielem optymistycznej linii jazzowego fortepianu'. W jego popisach wiele było ciepła, pogody, uśmiechu wręcz. Jego optymizm udzielił się Krzysztofowi Popkowi, który wyczarował wraz ze swoim fletem cudowne melodie. Dokładnie jakby to był czarodziejski flet. A po nim Piotr Wojtasik z urzekającymi a i chwilami niezwykle intensywnymi pejzażami swojej trąbki. Właśnie ten duet: flet altowy - trąbka nadaje formacji specyficzną kolorystykę brzmienia. I po kilku minutach takich pojedynczych eskapad powrócił marszowy motyw przewodni i te charakterystyczne refreny. Kolejny kawałek to było jedno wielkie muzyczne szaleństwo, muzycy dali się ponieść swoim instrumentom, jak wiedźmy dają się nieść swoim miotłom na Babią Górę. Solówki były wrzeszczące, chwilami aż wściekłe, jakby w muzyków wstąpił jakiś zły duch. Cameron Brown (Lee Konitz, Chet Baker, Art Blakey, Joe Lovano, Archie Shepp), w miarę stateczny do tej pory, pokazał swoją drugą twarz a właściwie wiele twarzy, bowiem mimika i rysy jego oblicza z każdym wydanym dźwiękiem wydawały się odkrywać całkiem nową tożsamość. Także Victor Lewis (Dexter Gordon, Carla Bley, David Sanborn, Woody Shaw, Stan Getz), który wydawał się być oazą spokoju, tym razem miał pełne ręce roboty. Nie wiem dlaczego w tym momencie przyszło mi na myśl skojarzenie z Par Lindh Project, który na płycie "Bilbo" opisuje muzycznie podróż tego sympatyczne stworzonka. Które wyrusza na spotkanie przygody beztrosko przygrywając sobie na fujarce, a potem przeżywa wiele chwil grozy, o czym wszyscy doskonale wiemy z odpowiedniego podręcznika. Oczywiście, jak na baśń przystało wszystko kończy się szczęśliwie. I swój happy end w tej kompozycji miał także Popek International Quintet. I dalej było bardziej tanecznie, swingująco. Użyję nawet popularnego wśród wykonawców tzw. nowych rytmów określenia 'bossa nowa'. Tutaj Stephen Scott  ponownie prowadził dialog ze swoim fortepianem, nie wiem, może kobieta jego życia przekazała mu przed koncertem listę zakupów jakie ma zrobić i muzyk powtarzał sobie ją po cichu by niczego nie zapomnieć. Victor Lewis zapadł w drzemkę, z przymkniętymi oczami, jakby instynktownie trafił w bębny i talerze, Cameron Brown spoważniał, a popisy Krzysztofa Popka i Piotra Wojtasika były już bardziej okiełznane niż przed momentem.

 
 

Popek International Quintet zaprezentował wspaniały program, który mimo wielu wybiegów w kręgi etniczne czy nowoczesnego be-bopu pozostał zwarty klimatycznie i oparty na  groovowej pulsacji. To było kolejne wielkie wydarzenie Jazzowej Jesieni z Politechniką, które przyciągnęło do Blue Note tłumy publiczności, tak, że z trudem udało mi się przedostać pod scenę, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Szkoda tylko, że chwilami ta publika przeszkadzała muzykom swoim gwarem, Popek z Wojtasikiem próbowali delikatnie zwrócić uwagę, by na sali zapanowała cisza, ale niestety bezskutecznie. I to jest sprawa, nad którą warto by popracować, a najlepiej zacząć już od następnego koncertu, choćby The Core, bo to znów wielkie wydarzenie będzie. "

 

Szymon Kropaczewski    http://www.tutej.pl/cms.php?i=27910

 

Stephen Scott - fortepian; Cameron Brown - bass; Krzysztof Popek - flet; Piotr Wojtasik - trąbka; Victor Lewis - perkusja

 


Questions or comments : power@powerbros.com.pl
Site hosted by Verall
See also VerNet.plkonkursy.pl